Wszystko zaczęło się od jednej podróży
W 2016 roku nasza założycielka, Marta, pojechała do rodzinnej wsi babci na Podlasiu, żeby pomóc przy remoncie starego domu. Planowała zostać tydzień. Została miesiąc.
W tym czasie poznała sąsiadów babci — ludzi, którzy wciąż żyli według rytmu pór roku, piekli chleb w piecu chlebowym i znali każdy grzyb w okolicznym lesie. Słuchała opowieści o czasach, które wydawały się pochodzić z innej epoki, choć dzieliło je od teraźniejszości zaledwie jedno pokolenie.
Wróciła do Warszawy z przekonaniem, że te doświadczenia powinny być dostępne dla więcej osób. Nie jako turystyczna atrakcja, ale jako autentyczne spotkanie z żywą kulturą, która powoli znika.
Pierwsze wyprawy organizowała dla znajomych. Potem znajomi przyprowadzili kolejnych znajomych. W 2018 roku shimmer-mist stało się oficjalną firmą, a Marta zrezygnowała z pracy w korporacji, żeby poświęcić się temu w pełni.